Błędne przekonania o zdradzie, w które wciąż możesz wierzyć

W związkach zdrada nigdy nie powinna się pojawić, chyba że obie strony nie mają nic przeciwko temu. Jednak kiedy do nich dochodzi, bardzo często to osoba zdradzona stawiana jest w roli winnego całej sytuacji. Często wynika to z błędnych przekonań i sposobu, w jaki w naszej kulturze traktuje się potrzeby seksualne mężczyzn. To ich najczęściej się usprawiedliwia, podczas kiedy to często kobiety są tymi złymi.

Zdradził, bo nie dawałaś mu tego, co się mu należało

To wymówka, po którą bardzo często sięgają zdradzający partnerzy. Trudniej przyznać im się, że zrobili coś źle i tym samym przekreślili swój związek. Starają się więc postawić się w roli ofiary, zarzucając swojej partnerce niespełnienie ich seksualnych oczekiwań. Problemy w tym myśleniu są dwa.

  • Po pierwsze partner nie ma obowiązku spełniania naszych zachcianek, nieważne, jakiej jest płci.
  • Po drugie w związku nikt nie nakłania ani nie prowokuje swojej drugiej połówki do zdrady. To on podjął konkretną decyzję, która Cię zabolała, a jeśli stara się zrzucić winę na Ciebie, to znak, że najwyższa pora zakończyć wasz związek.

To ona go uwiodła

Do tanga oczywiście trzeba dwojga, znajdziemy więc kochankę. Bardzo często żona, albo rodzina osoby zdradzającej, zarzuca osobie trzeciej próbę rozbicia rodziny, albo uwodzenie naszego partnera. Może się tak zdarzyć, ale znacznie częściej mamy do czynienia z sytuacją, w której starszy i ustatkowany mężczyzna uwodzi młodszą i atrakcyjną kobietę i albo nie mówi jej, że ma inną stałą partnerkę, albo zapewnia ją, że w końcu Cię porzuci. W takim układzie kochanka jest ofiarą w takim samym stopniu jak Ty i zamiast wylewać na nią swoją złość, powinniście razem zerwać kontakty z przebiegłym partnerem.

Jeśli przemilczysz sprawę, wasz związek przetrwa

Bardzo często kobiety wychodzą z założenia, że wystarczy udawać, że niczego się nie widziało, bo partner prędzej czy później porzuci kochankę i do nas wróci. Takie założenie jest błędne i przeważnie nigdy nie znajduje pokrycia w rzeczywistości. Milczenie nie tylko jest cichym pozwoleniem i utwierdza naszego niewiernego partnera w przekonaniu, że niczego nie wiemy i wszystko ujdzie mu na sucho, ale do tego będzie Cię wewnętrznie wyniszczało. Jeśli chcesz konfrontacji i oczekujesz, że twój partner się wytłumaczy, to sama do niej doprowadź. W przeciwnym razie będziesz zdradzana do końca waszego związku.